Święta wielkanocne to czas rodzinnego ciepła i spotkań, które obfitują w tradycje oraz zwyczaje ludowe. Ten wyjątkowy czas jest również pełen smaków, które na wielkanocnym stole goszczą od pokoleń i koniecznie muszą się na nim znaleźć.
– Spotkaliśmy się przy wspólnym stole opowiedzieć zarówno o symbolice pokarmów, jak i o tym, co rodzinne, regionalne i pełne smaku – mówi Marlena Iwańska z Gminnego Ośrodka Kultury Sportu i Rekreacji w Rudnikach.
Wielkanoc jest wyjątkowym czasem przeżyć religijnych, co podkreślił witając zgromadzone sołectwa ksiądz Krzysztof Błaszkiewicz, jak i integracji rodzinnej, którą zaakcentował wójt gminy Rudniki, Mariusz Stanek.

– Na świątecznych stołach nie zabrakło kolorowych pisanek wykonanych zarówno przez dzieci, jak i dorosłych, co jeszcze bardziej podkreśla wartość tradycji przekazywanej z pokolenia na pokolenie, degustacji żurku, jak i potraw wykonanych przez uczestników wielkanocnego spotkania specjalnie na tę okazję – opisuje Marlena Iwańska. – Wszystkie koszyczki natomiast udekorowane były pięknymi serwetami, baziami, bukszpanem, wiosennymi kwiatami i dużą dozą wspomnień oraz opowiadań o symbolice pokarmów. Wielkanoc, to bowiem opowieść o domu, o tym, co przekazuje się z pokolenia na pokolenie – a tradycyjne potrawy nie istnieją w oderwaniu od ludzi. Wielkanoc to opowieść, która trwa. Nie tylko w liturgii, ale też w zapachu chrzanu, w kruchości mazurka i babki wielkanocnej wykonanej według stuletniego przepisu lub w ciepłym uścisku przy „Wesołym Alleluja!”. Może dlatego tak chętnie do niej wracamy. Nie po to, żeby odtworzyć, ale żeby znowu poczuć, że to nasze i bardzo rodzinne święta.
MK
zdj.: GOKSiR













