Do zdarzenia doszło podczas służby funkcjonariuszy kluczborskiej drogówki, którzy kontrolowali prędkość przy użyciu ręcznego miernika. Uwagę policjantów zwrócił kierowca audi, jadący o 23 km/h za szybko w terenie zabudowanym. Po zatrzymaniu do kontroli mężczyzna zachowywał się wyraźnie nerwowo, tłumacząc pośpiech „pilnymi sprawami”.
Mundurowi szybko zauważyli jednak niepokojące objawy – źrenice kierowcy były nienaturalnie rozszerzone i nie reagowały na światło, a sam mężczyzna był zlany potem, mimo mroźnego wieczoru. Choć badanie alkomatem nie wykazało obecności alkoholu, narkotest nie pozostawił wątpliwości – 40-latek kierował pojazdem pod wpływem amfetaminy. Policjanci natychmiast zatrzymali mu prawo jazdy.

W trakcie dalszych czynności mężczyzna przyznał się, że posiada narkotyki w samochodzie. Podczas przeszukania funkcjonariusze znaleźli biały proszek, który wstępnie zidentyfikowano jako amfetaminę, oraz marihuanę. Kierowca został zatrzymany i noc spędził w policyjnej celi.
To jednak nie był koniec sprawy. Kryminalni przeszukali także miejsce zamieszkania 40-latka, gdzie zabezpieczyli kolejne porcje amfetaminy i marihuany. Wszystkie substancje zostały przekazane do dalszych badań laboratoryjnych.
Po zgromadzeniu materiału dowodowego mężczyzna usłyszał zarzuty. Odpowie za kierowanie pojazdem pod wpływem narkotyków, ich posiadanie oraz przekroczenie dozwolonej prędkości. Zgodnie z obowiązującymi przepisami grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności, wysoka grzywna oraz zakaz prowadzenia pojazdów.
Policja po raz kolejny apeluje do kierowców o rozsądek i przypomina, że prowadzenie pojazdu pod wpływem narkotyków stanowi poważne zagrożenie dla życia i zdrowia – nie tylko samego kierowcy, ale również innych uczestników ruchu drogowego.
R
zdj.: KPP Kluczbork









