– MasterChef to wydarzenie, które z powodzeniem organizujemy od dobrych kilkunastu lat, z jedyną przerwą – na czas pandemii – mówi Sandra Kubacka-Staś, kierownik Warsztatów Terapii Zajęciowej w Uszycach. – Rokrocznie do udziału
w tych kulinarnych zmaganiach zapraszamy uczestników warsztatów terapii zajęciowej, środowiskowych domów samopomocy i uczniów szkoły przysposabiającej do pracy.
Do urokliwie położonych Uszyc przyjeżdżają uczestnicy WTZ-ów i ŚDS-ów z całej Opolszczyzny, a nawet z ościennych województw.
– W tym roku gościmy 33 osoby, które reprezentują 11 placówek – dodaje Sandra Kubacka-Staś.

Nim jednak „masterchefowie” stanęli do rywalizacji, mieli okazję zobaczyć efektowny pokaz carvingu owocowego i warzywnego w wykonaniu Łukasza Szewczyka. Pokazał on jak z pozornie zwykłych produktów można stworzyć prawdziwe dzieła sztuki. Arbuzy, warzywa i owoce w jego rękach zamieniały się w efektowne dekoracje.
Wróćmy jednak do konkursu… Na drużyny czekały cztery zadania, w których liczyły się nie tylko smak i wygląd przygotowanych potraw, ale również pomysłowość, kreatywność, współpraca i zaangażowanie całego zespołu. Uczestnicy z ogromnym zaangażowaniem tworzyli swoje kulinarne dzieła – z arbuza wyczarowali piękne koszyczki, przygotowywali pyszne tortille, aromatyczne pasty i kolorowe kanapki. – Wybór jest naprawdę trudny, dla mnie wszyscy są zwycięzcami – mówił Rafał Kotarski, burmistrz Gorzowa Śląskiego, który oceniał popisy kulinarne wspólnie z Elżbietą Hadaś, dyrektorka Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Oleśnie i wspomnianym już Łukaszem Szewczykiem.
Werdykt jednak musiał zapaść. Ostatecznie jurorzy przyznali pierwsze miejsce drużynie ŚDS Gana. Drugie wywalczył ŚDS Sowczyce, trzecie – WTZ Uszyce.
Organizatorzy podkreślają, że tego dnia najważniejsze nie były same miejsca na podium, ale możliwość spotkania, integracji i pokazania własnych umiejętności.
Dlatego też nagrody i upominki otrzymali wszyscy uczestnicy konkursu.
„MasterChef – carvingowy teatr smaków” pokazał, że kuchnia może być nie tylko miejscem tworzenia smaków, ale również przestrzenią spotkania, współpracy i integracji.
– Uczestnicy udowodnili, że przy odrobinie kreatywności z owoców i warzyw można wyczarować prawdziwe cuda, a wspólna praca może przynieść jeszcze więcej radości niż sam konkursowy wynik – podsumowuje Sandra Kubacka-Staś. -Najważniejsze nie było, kto stanął na podium. Najważniejsi byli ludzie – ich uśmiechy, wzajemna pomoc, zaangażowanie i radość ze wspólnie spędzonego czasu.
Wydarzenie mogło zostać zrealizowane dzięki wsparciu Samorządu Województwa Opolskiego oraz środkom Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych.
MK













